Kanonada z dział, czołgów i broni maszynowej. Miastem wstrząsają wybuchy – donoszą mieszkańcy. Walki toczą się w dzielnicy Kijowska, w rejonie lotniska i koło miejscowości Piaski, ale słychać je było w nocy w całym mieście.
“Jak tylko nastaje noc od razu zaczynają strzelać” – mówi mieszkanka Doniecka Swietłana. “Dzisiaj chyba są jakieś szczególnie ciężkie walki. Czuję, że będzie piekielna noc” – dodaje.
Wcześniej ukraińscy partyzanci wysadzili w powietrze wielki transport amunicji separatystów. Potężną detonację było słychać we wszystkich dzielnicach i nawet na dalekich przedmieściach. Mieszkańcy mówią, że był to chyba najgłośniejszy wybuch od początku wojny.
Według partyzantów z dywersyjnego oddziału ukraińskiego “Cienie”, w powietrze wyleciało łącznie 5 cystern z benzyną, 18 ciężarówek Ural wyładowanych amunicją i pociskami oraz ciężarówka z rosyjskimi najemnikami.
Poinformował o tym na Facebooku dowódca “Cieni” Aleksander Gładki: “Grupy partyzantów “Cienie” w Doniecku w godzinach między 10.00 a 11.00 dokonały jednoczesnych uderzeń w obiekty techniczne i zasoby ludzkie wroga. Zniszczonych Kamazów już nawet nie liczyliśmy, ale było ich bardzo dużo” – dodał.
Według Gładkiego, w czasie wycofywania się jedna z ukraińskich grup została zaatakowana przez separatystów. “Jeden z naszych żołnierzy odciągnął policajów i poległ śmiercią bohatera” – dodał szef donieckich partyzantów.
Poprzedniego dnia w Doniecku Range Rover separatystów staranował koło poczty cywilne Żyguli. Według portalu 062.ua, który powołuje się na świadków, separatyści nie ucierpieli, zginął natomiast kierowca Żyguli, a jego pasażer został ciężko ranny.
Nie był to pierwszy wypadek tego typu w rejonie Doniecka. Przypomnijmy, że niecały tydzień temu pod Makiejewką zderzyły się dwa czołgi separatystów, przewracając słup energetyczny i blokując drogę. “Ze śladów wynika, że wcześniej jeden z tych czołgów jechał zygzakiem” – pisał mieszkaniec Makiejewki na portalu społecznościowym.
Kresy24.pl / Podrobnosti, FB

