Władze rosyjskiego koncernu gazowego Gazprom proszą Komisję Europejską, aby nie podawała go do sądu za praktyki monopolistyczne wobec Europy Środkowo – Wschodniej, w tym Polski. Gazprom obiecuje, że ureguluje spór z UE w rozmowach dwustronnych.
Poinformował o tym wiceszef Gazpromu Aleksandr Miedwiediew po spotkaniu z unijnym komisarzem ds. konkurencji Margrethe Vestager – podaje RBK.
“Wolimy uregulować tę sprawę drogą rozmów i będziemy kontynuować współpracę z odpowiednimi instytucjami UE. Dzisiejsze spotkanie stanowi dobrą podstawę do dalszych rozmów i mamy nadzieję, że osiągniemy szybki postęp na drodze znalezienia rozwiązania, które zadowalałoby obie strony” – zapewnił Miedwiediew.
W trakcie rozmów z wiceszefem Gazpromu unijna komisarz przypomniała mu wszystkie pretensje jakie rosyjskiemu koncernowi przedstawiła KE w kwietniu br. Śledztwo w tej sprawie Komisja rozpoczęła jeszcze w 2012 r., ale dopiero kiedy komisarzem została Dunka Margrethe Vestager sprawa nabrała przyspieszenia.
Chodzi o łamanie przez Gazprom zasad konkurencji, w tym utrudnianie wolnego przepływu gazu między krajami i stosowanie nieuczciwych cen wobec krajów Europy Środkowo – Wschodniej, w tym Polski. Rosyjskiemu koncernowi grozi za to kara w wysokości od kilku do kilkunastu miliardów USD.
Tymczasem Gazprom otrzymał w czwartek nieoczekiwany cios ze strony swojego rosyjskiego konkurenta – koncernu naftowego Rosnieft, który zażądał zniesienia monopolu Gazpromu na eksport gazu z Rosji. Wiceszefowa Rosniefti Łarisa Kałanda skierowała w tej sprawie pismo do rosyjskiego Ministerstwa Energetyki – podają “Wiedomosti”.
Rosnieft domaga się także, aby Gazpromowi odebrać gazociągi na terenie Rosji i utworzyć z nich oddzielną, niezależną od niego firmę. Nie ulega więc wątpliwości, że mamy do czynienia z ostrym starciem dwóch rosyjskich gigantów energetycznych. Jeśli znajdujący się w fatalnej sytuacji finansowej Gazprom straci gazociągi i monopol na eksport, jego dni mogą okazać się policzone.
Decydujące słowo w tej sprawie będzie, oczywiście, należało do prezydenta Władimira Putina. Które lobby w jego otoczeniu jest silniejsze dowiemy się zapewne już na jesieni.
Kresy24.pl

