
x.com/prezydentpl. Fot: Marek Borawski/KPRP
Prezydent Polski Karol Nawrocki poinformował o wynikach trwającego godzinę spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, do którego doszło 8 lipca 2026 na marginesie szczytu NATO w Ankarze. Jak podkreślił, rozmowa była szczera i dotyczyła zarówno bezpieczeństwa, jak i trudnych kwestii historycznych.
– Sąsiedzi muszą utrzymywać kanały dialogu. To, co się nie zmienia, to fakt, że Rosja pozostaje głównym zagrożeniem dla Polski i Ukrainy. Nie udało się rozwiązać kwestii historycznych. Nie przystępowaliśmy z nadzieją, że uda się wszystkie kwestie rozwiązać — powiedział prezydent Nawrocki dziennikarzom.
Prezydent ocenił rozmowę jako owocną i zaznaczył, że obie strony rozmawiały także o przyszłej współpracy.
Jednym z najważniejszych tematów była kwestia upamiętniania Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Nawrocki podkreślił, że stanowisko Polski pozostaje niezmienne.
– Dla mnie gloryfikowanie UPA nie podlega dyskusji. W obliczu tego, że ta kwestia jest dla Polaków tak ważna, liczmy na zrozumienie, że flaga banderowska ogranicza ambicje europejskie Ukrainy – stwierdził.
Dodał również, że Polska nie zaakceptuje symboli związanych z UPA.
– UPA kojarzy się nam ze śmiercią, cierpieniem i złem. To kwestia, która stanowi przeszkodę na drodze Ukrainy do Unii Europejskiej – zaznaczył.
Jednocześnie Nawrocki podkreślił, że spory historyczne nie powinny przekreślać współpracy między sąsiadami.
– Nierozwiązane problemy nie powinny zamykać drzwi do dialogu w sprawach, które nas łączą – podsumował.
Relacje między Warszawą a Kijowem uległy pogorszeniu po decyzji władz Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek Wojsk Operacji Specjalnych imienia „bohaterów UPA”. Krok ten spotkał się z reakcją Polaków i decyzją o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. To jednak nie zakończyło sprawy, a następstwem była seria wzajemnych „uprzejmości”.
Ostatnią było wpisanie Zbigniewa Boguckiego, szefa kancelarii prezydenta RP Karola Nawrockiego na listę wrogów Ukrainy ośrodka Myrotworec.




Dodaj swój komentarz