Czy państwowość białoruska jest bytem trwałym? A może zmierzch rządów Aleksandra Łukaszenki będzie również zmierzchem niepodległej Białorusi? – takie pytanie stawia szef Ośrodka Studiów Wschodnich Adam Eberhardt w artykule pt: “Czy Rosja wchłonie Białoruś”,opublikowanym w dodatku Plus Minus Rzeczpospolitej.
Według eksperta OSW, Aleksander Łukaszenka, który przejął władzę w kraju w trzecim roku jej niepodległości, zamiast wzmacniać narodowe fundamenty państwa, tworzyć przeciwwagę dla zależności politycznej, gospodarczej i wojskowej od Moskwy, uzyskał efekt wręcz odwrotny. Doprowadził do sytuacji, w której kres niepodległości kraju jest dla wielu Białorusinów szansą na poprawę warunków ich życia.
Eberhardt wskazuje, że państwotwórcze mechanizmy, które zadziałały na Ukrainie w obliczu rosyjskiej agresji, nie zadziałają na Białorusi, bo przez lata Łukaszenka definiował swój kraj jako część rosyjskiego świata, jakby nie rozumiejąc, że niepodległość Białorusi jest niepodległością “od Rosji”. Opamiętanie przyszło dopiero po wybuchu wojny na Ukrainie, choć jego przejawy w formie tzw. miękkiej białorutynizacji są niewspółmierne do twardej polityki Kremla.
“To, co szokuje, gdy rozmawia się z Białorusinami, szczególnie poza stołecznym Mińskiem, to koncentracja na indywidualnych strategiach przetrwania, której towarzyszy niemal powszechna obojętność na losy państwa. Mieszkańcy Witebska, Baranowicz czy Lidy pytani o to, jak zagłosowaliby w hipotetycznym referendum na temat wcielenia Białorusi w skład Rosji właściwie jednomyślnie akceptują likwidację białoruskiej państwowości, dostrzegając w tym szansę na poprawę warunków życia” czytaj więcej…

