
Collage / screen
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przeprowadziła w nocy na 17 września zmasowany atak dronów na rosyjskie lotnisko wojskowe w Rostowie. Straty Rosjan są ogromne: 3 samoloty i 3 śmigłowce bojowe – poinformował na Telegramie Wołodymyr Zełenski. Drony podpaliły też rafinerię w Jarosławlu.
“SBU precyzyjnie poraziła wojskowe lotnisko w Rostowie. Mamy potwierdzenie, że trafione zostały dwa samoloty An-26, jeden An-12 i trzy śmigłowce” – sprecyzował ukraiński prezydent. Również mieszkańcy widzieli z daleka pożar na lotnisku, a w czterech dzielnicach Rostowa został odcięty prąd.
Zełenski dodał też – dość tajemniczo – że “są również niezłe wyniki na Morzu Czarnym”, ale żadnych szczegółów na razie nie podał. Być może chodzi o rosyjskie tankowce. “Rosja odczuje każdy dzień wojny. Zmusimy Rosję do pokoju” – podkreślił.
Wiadomo też, że ostatniej nocy drony SBU, Sił Systemów Bezzałogowych i Wywiadu Wojskowego wspólnie uderzyły kolejny raz w rosyjską rafinerię Sławnieft-JANOS w Jarosławlu, 250 km na północny wschód od Moskwy.
“Rafineria została uszkodzona. Trwa akcja gaśnicza. Nikt nie ucierpiał” – poinformował miejscowy gubernator, Michaił Jewrajew, którego cytuje Meduza.



