Z wnioskiem o zakaz korzystania w Rosji z systemu operacyjnego Windows 10 zwrócił się do premiera Dmitrija Miedwiediewa w imieniu Dumy Państwowej jej wiceprzewodniczący Nikołaj Lewiczew.
Poseł prokremlowskiej partii Sprawiedliwa Rosja chce “pełnego zakazu” korzystania z systemu operacyjnego Windows 10 w agencjach rządowych, przedsiębiorstwach i instytucjach państwowych, oraz jednostkach badawczych.
Wcześniej inny deputowany – Wadim Sołowjow z Komunistycznej Partii Rosji uznał, że Windows 10 kradnie dane personalne, łamiąc rosyjskie prawo i skierował w tej sprawie wniosek do Prokuratury Generalnej.
Argumentował, że system gromadzi i przechowuje dane o odwiedzanych stronach internetowych i hasła użytkowników, przechowuje na serwerach dane o współrzędnych użytkownika, fragmenty korespondencji pocztowej, informację o połączeniach telefonicznych, zastrzega sobie prawo do udostępnienia fragmentów prywatnej korespondencji i innych danych osobowych użytkowników na żądanie służb specjalnych i nie gwarantuje poufności informacji, a jako że wiele rosyjskich struktur państwowych korzysta z systemu operacyjnego Windows, służby specjalne obcych państw mogą mieć dostęp do poufnej informacji. „Możemy wręcz mówić o szpiegostwie” – stwierdził Sołowjow.
Kresy24.pl

