Deputowani Werchownej Rady, Anton Heraszczenko oraz Iwan Winnyk poinformowali opinię publiczną o groźnym ataku hakerskim. Wyciekły dane finansowe.
Godzinę temu ukraińskie media obiegła informacja o tym, że atakiem hakerów padła elektroniczna baza deklaracji majątkowych. Baza ta powstała po to, by skutecznie walczyć z plagą ukraińskiego życia politycznego numer jeden – korupcją. Tym razem jednak do skandalu nie doszło wskutek łapówkarstwa, ale – cyberataku.
Sprawa wyszła na jaw, kiedy w systemie pojawiła się informacja o tym, że w 2015 r. niejaki Oleh Riaboszapka otrzymał 2,5 miliona hrywien łapówki. “Jesteśmy przekonani, że on tego nie zrobił” powiedział podczas briefingu Heraszczenko.
Panowie deputaci zrzucili winę na niesprawny system informatyczny. “Ten serwis jest tak niepewny, że każdy haker może wpisać tu cokolwiek” – powiedział deputowany. “To oprogramowanie nie jest warte złamanego grosza”.
Mleko się jednak rozlało – te nieprawdziwe dane mogły bowiem pójść w świat, obniżając wiarygodność ukraińskich polityków czy biznesmenów. Ukraina musi – to absolutny priorytet – przywrócić panowanie nad własnym terytorium – w tym na terytorium w rozumieniu cyfrowym.
Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u: https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy24.pl
