Jeden z dowódców batalionu “Wostok” dobrowolnie oddał się w ręce ukraińskich władz i wezwał wszystkich separatystów do porzucenia broni i zakończenia wojny.
Oficer o pseudonimie “Praporszczik” (“Chorąży”) pochodzi z Obwodu Donieckiego. Wcześniej był funkcjonariuszem ukraińskiej Straży Granicznej. W szeregach DNR walczył od samego początku, czyli od wiosny 2014 roku. Po roku miał dosyć – wyjechał do Rosji.
Po pewnym czasie – w zamian za gwarancje bezpieczeństwa – postanowił jednak wrócić na Ukrainę i dobrowolnie oddać się w ręce tamtejszych władz oraz podjąć współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy. 24 lipca br. przyjechał do Dniepropietrowska. Będzie miał sprawę o “zorganizowanie grupy terrorystycznej”, ale zapewne zostanie potraktowany łagodnie.
Obecnie były dowódca “Wostoka” nagrał wideo, w którym apeluje do swoich dawnych towarzyszy o złożenie broni. “Dość walki. Zbyt dużo już krwi przelano. Wróćmy do pokojowego życia, jak to było kiedyś. Przecież wtedy było dobrze. Nie bójcie się porzucić broni. Lepiej żyć bez wojny i cieszyć się życiem” – apeluje były separatysta.
Kresy24.pl

