“Jesteśmy gotowi wstrzymać ogień, aby nie dopuścić do rozszerzenia się humanitarnej katastrofy w Doniecku” – oświadczył nowy “premier” samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej Aleksander Zacharczenko. Jego wypowiedź cytują rosyjskie agencje.
Zacharczenko to następca Aleksandra Borodaja, który kilka dni temu zrezygnował ze stanowiska.
Przywódca separatystów zastrzegł jednak, że jeśli armia ukraińska będzie kontynuować ofencywę to separatyści będą walczyć nadal. Zacharczenko przyznał też, że od soboty rano separatyści w Doniecku i Gorłowce znaleźli się w całkowitym okrążeniu. Dodał, że w mieście nie ma już lekarstw i żywności, nie działa komunikacja. Coraz częściej brakuje prądu. 400 tys. mieszkańców nie ma wody.
Deklarację przerwania walk potwierdził też inny lider separatystó Siergiej Kawtaradze. Zastrzegł jednak, że rebelianci nie oddadzą miasta.
Kresy24.pl / Interfax, newsru.com

