Słabnący rubel zachwiał gospodarką Naddniestrza. Nieuznawane przez świat, separatystyczne państewko chce prosić swojego sponsora o 100 mln dolarów pomocy.
Delegacja z Tyraspola zaplanowała rozmowy w Moskwie na dziś. Oficjalny temat rozmów to „sytuacja w republice związana z osłabieniem rubla”. Według źródeł w Banku Narodowym Naddniestrza 100 mln dolarów jest niezbędne, aby wypłacić obywatelom emerytury i pozostałe świadczenia socjalne.
O tym, że rząd w Tyraspolu nie ma już na to pieniędzy, poinformował wcześniej prezydent zrewoltowanej republiki Jewgienij Szewczuk.
Oderwany przez prorosyjskich separatystów w 1990 roku region Mołdawii na arenie międzynarodowej uznawany jest jedynie przez dwa podobne twory – Abchazję i Południową Osetię, które z pomocą Rosjan oddzieliły się od Gruzji. Funkcjonuje również podobnie jak one – wyłącznie dzięki politycznemu, finansowemu i wojskowemu wsparciu Moskwy.
Kresy24.pl/ng.ru
