Szefem “wewnętrznej bezpieki” w ukraińskiej prokuraturze został obywatel Stanów Zjednoczonych, były federalny prokurator i pomocnik prokuratora USA Bogdan Witwicki.
Jego zadaniem, jako szefa tzw. Inspekcji Generalnej, ma być nabór kadr do prokuratury, a także śledzenie i eliminowanie złodziei i szpiegów w jej szeregach – taką misję powierzył Witwickiemu nowy szef ukraińskiej Prokuratury Generalnej Jurij Łucenko.
“Uzgodniliśmy z amerykańskimi partnerami format i grafik tworzenia Generalnej Inspekcji, która wytępi wilkołaki w pagonach” – poinformował Łucenko. W tym celu ma także zostać uchwalona specjalna ustawa, która nada amerykańskiemu prokuratorowi nadzwyczajne uprawnienia, w tym zwalnianie z pracy innych prokuratorów i wsadzanie ich do więzienia.
“Pierwszą czystkę w prokuraturze rozpoczniemy już wcześniej, siłami wewnętrznej służby bezpieczeństwa” – zapowiedział ukraiński Prokurator Generalny. Jednocześnie Witwicki – z pochodzenia Ukrainiec, którego nazywa się już w Kijowie “czyścicielem z USA” – ma sam sobie dobrać 30-osobowy zespół, który zajmie się tropieniem skorumpowanych prokuratorów.
Generalna Inspekcja ma podlegać wiceszefowi Prokuratury Generalnej Dawidowi Sakwarelidze – Gruzinowi, który wcześniej sam stał na czele tej formacji.
Przypomnijmy, że Jurij Łucenko został nowym Prokuratorem Generalnym Ukrainy 12 maja br. w atmosferze skandalu. Prezydent Petro Poroszenko wymógł w tym celu na parlamencie zmianę ustawy o prokuraturze, tak aby mógł nią kierować człowiek bez wykształcenia prawniczego.
Spowodowało to oskarżenia pod adresem prezydenta o próbę ponownego wprowadzenia w kraju rządów autorytarnych, niczym w czasach jego obalonego poprzednika Wiktora Janukowycza.
Kresy24.pl

