
Zakłady chemiczne „Krymski Tytan” w Armiańsku
Fot. Wikipedia – domena publiczna
Według ukraińskiego dziennika „Kyiv Post” rosyjskie Siły Zbrojne mają plan wywołania gigantycznej katastrofy ekologicznej na wypadek utraty Krymu; jak informują dziennikarze tej gazety w zakładach chemicznych „Krymski Tytan” założone zostały ładunki wybuchowe. Ich detonacja może spowodować ekologiczną katastrofę na miarę Czarnobyla!
Usytuowane w 20-tysięcznym mieście Armiańsk, na Przesmyku Perekopskim, zakłady chemiczne „Krymski Tytan” specjalizują się w produkcji tlenku tytanu, stosowanym powszechnie w produkcji różnego rodzaju filtrów i katalizatorów, ale także farb i lakierów.
W procesie wytwarzania tlenku tytanu powstaje ogromnie niebezpieczny dwutlenek siarki, który raz już doprowadził do katastrofy ekologicznej na Krymie – tylko, że na stosunkowo małą skalę. We wrześniu 2018 roku w „Krymskim Tytanie” doszło do wycieku właśnie dwutlenku siarki, który dostał się do atmosfery, a potem spadł w postaci kwaśnego deszczu.
Dwutlenek siarki jest bardzo niebezpieczny dla żywych organizmów. Jego opary mogą powodować nudności, pieczenie w gardle, trudności z oddychaniem i uszkodzenie płuc. Kwaśny deszcz jest silnym kwasem, który rozpuszcza metalowe struktury i niszczy uprawy.
Dopiero po dwóch tygodniach od wycieku władze Krymu zdecydowały się na zamknięcie szkół i wywiezienie dzieci z terenu objętego katastrofą ekologiczną.
Gdyby Kreml, w celu powstrzymania kontrofensywy, zdecydował o zdetonowaniu ładunków w zakładach chemicznych „Krymski Tytan”, powstałaby toksyczna chmura, tworząca barierę chemiczną dla armii ukraińskiej. Do atmosfery przedostałoby się tysiące ton substancji trujących, tworząc śmiertelne zagrożenie dla mieszkańców i środowiska naturalnego, poszkodowane zostałyby również sąsiednie regiony, a nawet kraje – Mołdawia, Rumunia, Bułgaria, Turcja, Gruzja, czy sama Rosja.
RES na podst. „Kyiv Post”



