
Collage / fot: Krymski Wiatr
Paliwo dla armii jechało, nie dojechało…
W Dżankoju na okupowanym Krymie ukraińskie drony uderzyły w drugi już w ciągu tygodnia rosyjski skład kolejowy z paliwem dla wojska – podaje kanał Krymski Wiatr. Na nagraniach widać duży pożar. Wiadomo, że zaatakowany też został węzeł kolejowy w Krasnogwardiejsku, rosyjskie wyrzutnie S-300/400 i baza Shahedów na półwyspie Czauda. Tam również wybuchł pożar.
Poprzedni atak na skład z cysternami w Dżankoju miał miejsce 21 sierpnia. Przypomnijmy, że mieści się tam jedna z głównych rosyjskich baz wojskowych na Krymie. Dzień wcześniej ukraińskie drony uderzyły też w tamtejsze lotnisko, a także w obiekty w Kerczu.
Na razie nie ma jeszcze tak efektownych nagrań z dronów jak chociażby po niedawnym podobnym ataku na pociąg z paliwem pod Tokmakiem. Zobacz: Ależ trafienie! Armia Putina na Zaporożu odcięta. Cysterny płoną jak pochodnie (WIDEO).
Zobacz także: Zdobyli dane o liczebności ćwiczenia Zapad-2025! Jest się czego bać?
KAS


