Fala głodowych buntów ogarnęła w ciągu ostatnich dni tereny kontrolowane przez separatystów na Ukrainie. W Swierdłowsku i Czerwonopartizansku miejscowe oddziały wystąpiły przeciwko rosyjskim Kozakom i wypowiedziały posłuszeństwo władzom Ługańskiej Republiki Ludowej i Noworosji.
“Od tej chwili nie podlegamy ani LNR, ani Noworosji. Nie zgadzamy się z nimi” – oświadczył w Czerwonopartizansku miejscowy komendant separatystów Denis Ponizownyj. “Won z miasta!” – skandował w Swierdłowsku do rosyjskich Kozaków rozwścieczony 2-tysięczny głodny tłum – podaje censor.net.
“Kiedy dostaniemy wypłaty? Kiedy dostaniemy emerytury?” – krzyczeli protestujący przed siedzibą miejscowych władz. Potem oblali niebieską i żółtą farbą drzwi miejscowej komendantury separatystów, komisji poborowej oraz wytłukli kamieniami szyby w budynkach. Ktoś namalował napis: “Swierdłowsk – to Ukraina!”
Bunt usiłował stłumić stacjonujący w mieście garnizon rosyjskich Kozaków. Wtedy jednak na stronę protestujących przeszły nieoczekiwanie miejscowe oddziały separatystów. Kozacy wycofali się. Demonstranci zapowiedzieli, że od tej pory będą protestować codziennie. Protesty odbyły się także w Czerwonopartizansku. “Nie ma pieniędzy! Nie ma co jeść!” – krzyczał tłum.
Podobne doniesienia nadeszły z Jenakijewa. Do siedziby miejscowych władz wtargnęły matki samotnie wychowujące dzieci i z rodzin wielodzietnych domagając się natychmiastowych wypłat zasiłków – donosi “Nowoje Wriemia”. “Pieniędzy nie ma” – tłumaczył kobietom miejscowy “mer” i zapewniał, że “pojedzie po nie do Doniecka, pieniądze na pewno przyjadą z Rosji”. W końcu kobiety zmusiły go aby wydał im całą zawartość miejscowych magazynów żywności.
http://www.youtube.com/watch?v=tMOOfRBNAxs
Informacje o głodowym buncie nadeszły także z miejscowości Torez i Makijewka – mieszkańcy, głównie kobiety i emeryci, zablokowali w nich główne ulice. “Bojownicy wchodzą do sklepów i za darmo zabierają z nich co chcą, a nas na nic nie stać. Z czołgu zupy nie ugotujesz” – mówili protestujący.
Wiece głodnych ludzi odbyły się w ostatnich dniach także w Rowieńkach, Antracycie, Krasnom Łucze i Stachanowie. Tam do protestujących również przyłączyły się miejscowe oddziały separatystów, wypowiadając posłuszeństwo władzom. Natomiast w Briance żołnierze rozegnali tłum ogniem z broni maszynowej. Protest w Torezie:
http://www.youtube.com/watch?v=cBMIfRvYfoY
Coraz większe problemy z żywnością są także w samym Doniecku. Oto kolejka mieszkańców po kaszę, którą sprzedawano w miejscowym cyrku “Kosmos”:
Głodowe bunty w separatystycznych republikach to skutek decyzji ukraińskich władz, które zapowiedziały, że do czasu odzyskania kontroli nad tymi terenami wstrzymują wypłaty emerytur i pensji. Ludność domaga się więc, aby pieniądze i żywność zapewniły im władze DNR i LNR.
Kresy24.pl

