Pod koniec kwietnia ma zamiar triumfalnie przejechać przez Polskę rosyjski gang motocyklowy “Nocne Wilki”. Polscy bikerzy już na nich czekają!
Nasz kraj ma być jednym z przystanków „zwycięskiego” rocznicowego rajdu z Moskwy do Berlina – “Nocne Wilki” chcą w ten sposób przypomnieć przemarsz Armii Czerwonej z 1945 roku i 70-lecie zwycięstwa Związku Sowieckiego w II wojnie światowej.
Nad Wisłą ulubieńców Władimira Putina może czekać niespodzianka. Na Facebooku powstała grupa „Nie dla przejazdu bandytów z Rosji przez Polskę! Against Russia barbarian biker band trail in EU!”.
“Do wycieczki tych krzyżówek Mad-Maxa ze Stalinem jeszcze kilka tygodni, a do grupy dołączyło w ciągu doby ponad 3 tysiące osób” – informują jej inicjatorzy, a o rosyjskim motocyklowym gangu piszą: “Pojawiają się tam, gdzie za chwilę dochodzi do agresji Rosji. Byli na Krymie przed zajęciem go przez Rosjan. Byli na Donbasie a obecnie mordują i rabują miasta zajęte przez Rosjan. Czy ich przejazd przez Polskę jest ostrzeżeniem dla Polaków ,czy też początkiem rosyjskiej agresji? Mamy nadzieję, że brać motocyklowa bez względu na przynależność klubową pokaże im gdzie ich miejsce. Nie damy się zastraszyć!!! Zablokować im przejazd przez Polskę! Nie mają prawa przekroczyć Polskiej granicy! Przestępcy nie mają prawa wjechać do Polski!”
“Nocne Wilki” to faworyci i wierni “żołnierze” Putina. Lider gangu, Aleksander Załdostanow, zwany “Chirurgiem”, deklarował: “Gdziekolwiek są Nocne Wilki, tam jest też Rosja!”.
Rajd, który planują, rozpocznie się 25 kwietnia. Zamierzają otworzyć nim tegoroczny sezon motocyklowy. Data jest symboliczna – tego dnia, 70 lat temu, wojska sowieckie okrążyły Berlin i „zamknął się pierścień Armii Czerwonej wokół faszystowskiego Berlina” – czytamy na stronie “Nocnych Wilków”.
Gang współpracował z rosyjskimi żołnierzami podczas aneksji Krymu, ochraniał tzw. “referendum”, dostarczał na półwysep zaopatrzenie, mundury i środki łączności dla “krymskich sił samoobrony”, a jego członkowie są teraz w szeregach separatystów na wschodzie Ukrainy.
Aleksander Załdostanow jest ponadto jednym z inicjatorów kremlowskiego ruchu „Antymajdan”, który postawił sobie za cel zapobieżenie wybuchowi kolorowej rewolucji w Rosji. Załdostanow znalazł się też na czarnej liście osób z zakazem wjazdu do Stanów Zjednoczonych, a członkom klubu zamrożono konta, prowadzone w amerykańskich bankach.
Kresy24.pl
