Portret pamięciowy terrorysty podejrzanego o udział w zamachach bombowych na budynki mieszkalne w Rosji w 1999 roku wskazuje, że poszukiwanym sprawcą zamachów może być Igor Girkin (Striełkow) – pisze portal gazetavv.com.
Na ten ślad wskazują analizy rozmowy nagranej przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy, w której Girkin proponuje wysadzenie 9-piętrowego budynku w Doniecku, żeby nie dopuścić do wejścia w granice miasta sił ukraińskiej operacji antyterrorystycznej – donosi portal.
Jesienią 1999 roku w Rosji miała miejsce seria zamachów bombowych na budynki mieszkalne. Między 4 a 16 września nieznani sprawcy wysadzili w powietrze cztery bloki – dwa w Moskwie, jeden w Bujnaksku i jeden w Wołgodońsku – zabijając łącznie 292 osoby.
Niemal natychmiast rosyjskie władze jako sprawców wskazały Czeczenów. Pełniący wówczas obowiązki premiera Władimir Putin wydał rozkaz ataku na Grozny. Po trzech latach pokoju wybuchła druga wojna czeczeńska, a fala antyczeczeczeńskich nastrojów i wojenna retoryka wyniosła pułkownika KGB do godności prezydenta.
Tymczasem “International Business Times” publikuje zdjęcie młodego Girkina zrobione w 1992 r. w miasteczku Visegrad na wschodzie Bośni, gdzie Serbowie dokonali pogromu na muzułmańskich cywilach. Oficerowi GRU towarzyszy inny rosyjski najemnik oraz dowódcy serbskiego oddziału odpowiedzialnego za masakrę. W tamtej pacyfikacji zginęło co najmniej 3 tys. bośniackich muzułmanów.
Kresy24.pl

