Bez dachu nad głową jest około 5 milionów Rosjan. 10 proc. to osoby z wyższym wykształceniem. Prawie milion – dzieci. Deputowany Jednej Rosji ma pomysł, jak „pozbyć się” problemu.
Bezdomność nie jest w Rosji, jak twierdzą niektórzy, domeną leni i darmozjadów, którzy sami sobie zawdzięczają wybór „stylu życia”. Bardzo często bezdomni to ofiary oszustw deweloperów, spółdzielni i prywatnych sprzedawców mieszkań, podopieczni domów dziecka, którym nie zapewniono żadnego lokum, byli więźniowie wymeldowani z mieszkania przez krewnych, czy rozwodnicy, zmuszeni do opuszczenia dotychczasowego lokum.
Deputowany Witalij Miłonow z partii “Jedna Rosja” wpadł na pomysł, co z nimi zrobić. Chce, żeby wszystkich, którzy nie mają stałego miejsca zamieszkania, przesiedlać do opuszczonych kołchozów, a tam poddawać systemowi stałego monitoringu i dozoru.
Psychuszki były symbolem Rosji Stalina. Tej putinowskiej staną się łagry dla bezdomnych?
Kresy24.pl
