Prezydent-elekt Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że obecnych relacji między Kijowem a Moskwą nie można nazwać “braterskimi”, i że oba Rosja i Ukraina mają obecnie niewiele ze sobą wspólnego, poza wspólną granicą.
W ten sposób Zełenski odpowiedział na portalu społecznościowym na komentarze prezydenta Rosji Władimira Putina, który niedawno powiedział, że Rosja i Ukraina mają ze sobą “wiele wspólnego”, więc może w przyszłości powinno być wspólne obywatelswo dla Ukraińców i Rosjan.
“Rzeczywistość jest taka, że po aneksji Krymu i agresji w Donbasie, ze “wspólnych” rzeczy została jedynie granica państwowa – 2295 kilometrów i 400 metrów. A Rosja musi oddać Ukrainie kontrolę nad każdym milimetrem. Dopiero wtedy będziemy mogli zastanowić się nad tym, co jeszcze może być “wspólnego” między nami” – napisał Zełenski, który w życiu codziennym częściej posługuje się językiem rosyjskim niż ukraińskim.
Dodał, że takie rosyjskie działania jak zakaz eksportu paliwa na Ukrainę, więzienie ukraińskich obywateli, rozdawanie paszportów rosyjskich mieszkańcom Ukrainy na terytoriach zajętych przez Rosję “nie polepszają naszych relacji nawet odrobinę”.
“Absolutnie nie jest możliwe, by nazwać takie relacje “braterskimi”” – dodał.
Oprac. MaH, rferl.org
fot. Ukrinform TV, CC BY 3.0



