Rosyjscy separatyści zaatakowali w rejonie Mariupola 29 razy, w rejonie Doniecka 26 razy i w okolicach Ługańska – dalsze 5 razy – poinformowała dzisiaj rano Kwatera Główna ATO.
W okolicach Mariupola Rosjanie użyli dział 122 mm oraz moździerzy 120 mm. Opodal Doniecka w ruch również poszły haubice samobieżne 122 mm. W rejonie nad Morzem Azowskim wykorzystano z kolei moździerze 82 mm, ciężkie karabiny maszynowe oraz granatniki przeciwpancerne.
Nieciekawe? Powiedzcie to matkom tych ukraińskich chłopców, którzy wracają do domów bez rąk albo w cynkowych opakowaniach. Nie oszukujmy się, że na wschodzie Ukrainy trwa “kurtuazyjna “wojna”. Że ot, paru dżentelmenów w okopach strzela do przeciwnika z nieszkodliwych mauzerów z przerwą na herbatkę o 5 po południu.
Rosja dostarcza separatystom broń ciężkiego kalibru, bardzo nowoczesną i o dużej sile niszczenia. Ludzką inteligencję powinny obrażać sugestie, jakoby separatyści mieli tę broń zachomikowaną z czasów zimnej wojny, z wojny w Afganistanie, czy nawet z wojen czeczeńskich.
Nie masz ze złymi pokoju, jak powiedział La Fontaine…
Kresy24.pl



