
Biełgorod w ciemnościach, propagandowy komunikat, Wiaczesław Gładkow. Fot. otwarte źródła
Wiaczesław Gładkow, gubernator obwodu biełgorodzkiego, poinformował, że w wyniku ukraińskiego ataku rakietowego 600 tys. mieszkańców Biełgorodu i okolic zostało pozbawionych prądu, ogrzewania i wody. Napisał o tym na swoim kanale w Telegramie.
Dodał, że trwają prace nad przywróceniem zasilania, ale sytuacja jest „niezwykle trudna”.
Z kolei agencja „Reuters” poinformowała, że w Biełgorodzie nie działa oświetlenie uliczne, a mieszkańcy poruszają się, oświetlając ulice latarkami i światłami samochodów.
Dziennikarze trzeźwo przypomnilei, że Rosja często atakuje ukraińską infrastrukturę energetyczną, co powoduje codzienne przerwy w dostawie prądu dla Ukraińców, a tej zimy okupanci zaatakowali również systemy grzewcze. W szczególności, w wyniku nocnego strajku 8 stycznia, około połowa kijowskich budynków mieszkalnych została pozbawiona ogrzewania.
Przypomnijmy, Ołeksandr Charczenko, dyrektor Centrum Badań Energetycznych, stwierdził, że system energetyczny Ukrainy odbudowuje się po rosyjskich atakach rakietowych i dronowych, ale istnieje poważny problem, który polega na szybkości w przywracaniu do sprawności systemów grzewczych i energetycznych w warunkach zimowych. Według niego, po rosyjskich atakach w Zaporożu i Krzywym Rogu przywracanie funkcjonalności infrastruktury grzewczo-energetycznej trwało tylko kilka godzin, zaś w Dnieprze aż całą dobę.
Charczenko podkreślił, że rezerwy sprzętu zgromadzone w ramach przygotowań do tego sezonu grzewczego w warunkach stałych ataków rakietowo-dronowych Rosji zaczynają się wyczerpywać.
„Jeszcze ich nie wyczerpaliśmy, ale już wiemy, gdzie jest koniec magazynu. I to jest teraz kluczowa kwestia: odbudowa zasobów. To znaczy sprzętu, a przede wszystkim pieniędzy. Nie mówimy nawet o szukaniu czegoś. Wszystko jest jasne: jak to kupić, jak to dostarczyć, jak coś z tym zrobić” – powiedział ekspert.
Z kolei premier Ukrainy Julia Swyrydenko poinformowała, kiedy Kijów powróci do zaplanowanego harmonogramu. Zauważyła, że w prawym brzegu stolicy Ukrainy niemal wszystkie miasta przeszły na planowe harmonogramy przerw w dostawie prądu, podczas gdy na lewym brzegu nadal zdarzają się przerwy awaryjne.
Opr. TB, t.me/vvgladkov, reuters.com



