W ciągu miesiąca 100 tys. Rosjan podpisało petycję przeciwko pomysłowi ratowania budżetu państwa ich pieniędzmi zgromadzonymi w bankach. W “antykryzysowe” idee komunistów nikt nie wierzy.
Inicjatorzy petycji (można się z nią zapoznać tu) apelują do Władimira Putina, Dmitrija Miedwiediewa i szefa Sbierbanku Germana Grefa, aby uchronili ich depozyty bankowe przed zakusami deputowanych Komunistycznej partii FR zasiadających w Dumie Państwowej.
Oto co wzburzyło autorów protestu: lider KPRF Giennadij Ziuganow i jego partyjni koledzy chcą załatać dziurę w budżecie federalnym na zasadzie: “zabrać i podzielić” – jak w rewolucyjnym 1917 roku. A zabierać jest co – chodzi o 22 tryliony rubli na kontach bankowych osób fizycznych.
Pomysły komunistów wywołały panikę. Ludzie przestają wpłacać pieniądze do banków i pospiesznie likwidują konta, co grozi masowym odpływem środków z systemu i pogłębieniem już istniejącego deficytu. No i protestują – na razie w przestrzeni wirtualnej…
Kresy24.pl
