Początkowo “ogieniek” nie wyglądał groźnie. Na filmie widać jednak jak pożar staje się stopniowo coraz większy, aż w końcu kłęby ognia i dymu widać w całej Moskwie. W chwili kiedy to piszemy płonąca powierzchnia wynosi już co najmniej 100 m2 – ogień przegradza całą rzekę, a słup czarnego dymu ma kilkadziesiąt metrów wysokości.
Jakim cudem rzeka-Moskwa mogła się zapalić? Okazało się, że pękł przebiegający pod rzeką rurociąg należący do koncernu Transnieft. Mazut wypłynął na powierzchnię. W tym czasie na brzegu tliła się trawa. Ogień “przeskoczył” na mazut i tak się to zaczęło.
https://www.youtube.com/watch?t=23&v=6NdKrtIupi8
Kresy24.pl

