Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych apeluje do mieszkańców rosyjskiej stolicy, aby natychmiast zamknęli drzwi i okna i nie wychodzili z domów – podaje agencja Interfax. Nikt nie wie skąd wziął się potworny smród siarkowodoru, który unosi się w całym mieście. Katastrofa w zakładach chemicznych?
“Nie było żadnej awarii w zakładach chemicznych. Prowadzimy na bieżąco monitoring sytuacji ekologicznej w mieście” – zapewnia rosyjska Inspekcja Środowiska. Tymczasem Departament Ochrony Środowiska Naturalnego miasta Moskwy mówi co innego – według niego automatyczna stacja pomiarowa “Mosekomonitoring” w dzielnicy Kożuchowo odnotowała w powietrzu 2,5-krotne przekroczenie dopuszczalnych norm styrenu i 1,5-krotne przekroczenie stężenia formaldehydu.
Tymczasem doniesienia o smrodzie siarkowodoru nadchodzą już ze wszystkich dzielnic Moskwy. Najbardziej intensywny jest on w centrum miasta. Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych apeluje do mieszkańców, aby szczelnie zamknęli drzwi i okna i nie wychodzili z domów.
Wiadomo, że wysłano grupy ekspertów do jednej z podmoskiewskich rafinerii, ale na razie nie ma potwierdzenia, że to właśnie tam miała miejsce awaria.
Kresy24.pl / interfax, panorama.am


