
Mężczyzna z ukraińskim paszportem. Fot: Prt.Sc wpolsce24.pl
Wołodymyr Zełenski zabrał głos po tragicznym ataku w Jarosławiu, w którym zginął polski ksiądz, a cztery inne osoby zostały ranne. Prezydent Ukrainy przyznał, że jest „wstrząśnięty tym złem”, złożył kondolencje rodzinie ofiary i jednoznacznie stwierdził, że sprawca musi ponieść pełną odpowiedzialność.
W Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu obywatel Ukrainy dopuścił się straszliwej zbrodni. Jesteśmy wstrząśnięci tym okrucieństwem. (…) Sprawca musi ponieść pełną odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem — napisał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski na portalu x.com.
Zełenski odniósł się do zbrodni popełnionej przez 31- letniego obywatela Ukrainy, który dziś rano w Jarosławiu zaatakował ostrym narzędziem polskich księży i osoby świeckie na terenie opactwa. W sumie poszkodowanych jest pięć osób, z czego jeden kapłan nie żyje, drugi walczy o życie po operacjach, a kolejne wciąż są hospitalizowane. Zdarzenie miało miejsce w miejscu, w którym siostry zakonne zorganizowały pomoc dla uchodźców i tam też jej udzielają potrzebującym. Obecnie w części zajmowanej przez siostry przebywa jedno małżeństwo z Ukrainy, któremu wojna zabrała wszystko.
Redakcja telewizji wPolsce dotarła do nagrania ze szpitala, na którym widać doprowadzenie podejrzanego na badania. Ze względu na bestialski, bezprecedensowy charakter tej zbrodni podjęto decyzję o niezasłanianiu twarzy sprawcy. Co ciekawe, mężczyzna, który – według światków – z furią rzucił się na swoje ofiary, zadawał ciosy tak, jakby chciał zabić, był prowadzony na badania przez dwóch policjantów. Miał tylko kajdanki na rękach. Trudno nie odnieść wrażenia, że potraktowano go niezwykle łagodnie. Tu nasuwa się analogia do aresztowanego księdza Michała Olszewskiego, którego z premedytacją skuto w kajdanki zespolone jak największego przestępcę.
Jak potwierdziła Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, w wyniku ataku rannych zostało pięć osób – trzech duchownych oraz dwoje świeckich: kobieta i mężczyzna. Dwie osoby w najcięższym stanie przewieziono do Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. Stan jednej z nich lekarze określają jako ciężki, ale stabilny. Druga walczy o życie. Pozostali poszkodowani trafili do szpitali w Przeworsku i Przemyślu.
Według dotychczasowych ustaleń 31-letni mężczyzna wjechał do Polski ostatniej nocy z Niemiec. Jechał autem w stronę przejścia granicznego w Korczowej. Ponieważ granica była czasowo zablokowana, nie mógł kontynuować podróży. Postanowił jechać do Jarosławia. Tam wtargnął na teren klasztoru, chwycił nóż, najprawdopodobniej zabrany z klasztornej kuchni i i zaatakował.
Napastnik został obezwładniony i zatrzymany. Sam również odniósł obrażenia, m.in. dłoni. Badanie alkomatem nie wykazało obecności alkoholu. Od mężczyzny pobrano jednak krew do badań toksykologicznych, które mają wykazać, czy w chwili ataku znajdował się pod wpływem narkotyków lub innych substancji.
31-latek nie został dotąd przesłuchany ani nie przedstawiono mu zarzutów. Postępowanie na miejscu nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu.
Na tym etapie wciąż nie wiadomo, co kierowało napastnikiem. Śledczy będą musieli ustalić m.in., czy działał pod wpływem środków psychoaktywnych, czy jego zachowanie miało podłoże psychiczne, a także czy w jego przeszłości występowały doświadczenia mogące mieć znaczenie dla śledztwa. Wszelkie hipotezy dotyczące PTSD, traumy czy stanu psychicznego mężczyzny pozostają na razie niepotwierdzone.
„Straszna zbrodnia w Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu, popełniona przez obywatela Ukrainy. Jesteśmy wstrząśnięci tym okrucieństwem. Według dostępnych dotychczas informacji, zginął ksiądz katolicki, a kilka innych osób zostało rannych. Składamy najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego. Wszystkim poszkodowanym życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Sprawca tej zbrodni musi ponieść pełną odpowiedzialność zgodnie z prawem. Liczymy na szybkie i dokładne zbadanie wszystkich okoliczności. To bolesne, że ludzie są zdolni do tak okrutnych zbrodni. Sprawiedliwości musi stać się zadość” – napisał Zełenski w serwisie x.com.
Prezydent Karol Nawrocki z kolei stanowczo zareagował na atak ukraińskiego nożownika w Jarosławiu, w którym zginął emerytowany ksiądz Stanisław, a ranne zostały kolejne osoby duchowne. „Wobec takich aktów państwo musi być silne, działać szybko i bezwzględnie w egzekwowaniu prawa” – podkreślił prezydent, domagając się szybkiego wyjaśnienia wszystkich okoliczności tragedii.
„Z bólem przyjąłem wiadomość o śmierci księdza, który padł ofiarą brutalnego ataku w jarosławskim Opactwie. Jego Bliskim i całej wspólnocie Opactwa składam wyrazy najgłębszego współczucia. Rannym ofiarom tego ataku życzę szybkiego powrotu do zdrowia” – wskazał.
„Wobec takich aktów państwo musi być silne, działać szybko i bezwzględnie w egzekwowaniu prawa. Zasady i wartości naszej wspólnoty muszą być respektowane przez wszystkich przebywających w naszym kraju” – zaznaczył.
„Dzisiejszy atak wstrząsnął nami wszystkimi i wymaga stanowczej odpowiedzi państwa. Oczekuję, że właściwe służby szybko i dokładnie wyjaśnią wszystkie okoliczności tej tragedii. Zadaniem państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa swoim obywatelom” – napisał.



