“Z powodu zachodnich sankcji i spadku cen ropy Rosja straciła 160 mld USD” – przyznał prezydent Władimir Putin w czasie poniedziałkowego spotkania z radnymi w Petersburgu.
“Po spadku cen ropy ze 100 do 50 dolarów za baryłkę do naszej gospodarki nie trafiło 160 mld USD z zaplanowanych 500 mld. Jednocześnie nasi pseudo-partnerzy ograniczyli naszym bankom dostęp do refinansowania na rynku europejskim” – oświadczył rosyjski prezydent cytowany przez Interfax.
Przypomniał też, że jednocześnie rosyjskie banki musiały w ubiegłym roku spłacić zaciągnięte na Zachodzie kredyty w wysokości 130 mld USD i dodatkowo 60 mld USD w roku bieżącym. “Ale jeśli ktoś na Zachodzie myślał, że w ten sposób doprowadzi do krachu rosyjskiej gospodarki to się przeliczył. Najgorsze trudności mamy już za sobą” – zapewnił Putin.
Na podstawie wypowiedzi rosyjskich polityków trudno jednak wywnioskować ile tak naprawdę Moskwa straciła z powodu sankcji, a ile w wyniku spadku cen ropy i co ją czeka w przyszłości. Tydzień temu premier Dmitrij Miedwiediew mówił, że sankcje spowodowały straty w wysokości 25 mld euro w roku 2014, a w roku bieżącym będą one wielokrotnie wyższe.
Wynikałoby z tego, że trudności dopiero narastają i Rosja bynajmniej nie ma jeszcze “najgorszego za sobą”, jak twierdzi Władimir Putin. Również zdaniem niezależnych ekspertów, prawdziwe trudności spowodowane falą bankructw rosyjskich przedsiębiorstw rozpoczną się dopiero w tym roku. Zdaniem byłego ministra finansów Aleksieja Kudrina, Rosja może stracić blisko połowę swoich rezerw finansowych.
Czytaj także: Bankructwo Rosji coraz bliżej. Będzie jak w 1998 roku?
Kresy24.pl
