Z okazji Dnia Zwycięstwa mieszkańcy czeskiego Brna dali wyraz swoim gorącym uczuciom do Rosji i Armii Czerwonej symbolizowanej przez sowieckiego żołnierza na pomniku w centrum miasta.
Nie ma jednak pewności czy ten gest miłości zostanie rzeczywiście doceniony przez tych, do których jest kierowany. A konkretnie ktoś zrobił coś takiego:
Czeska policja mówi, że nie wie “czy rysunek serca w kolorach ukraińskich może mieć związek z rosyjską agresją na Ukrainie”. Można tylko zapytać: a niby z czym innym?
Natomiast straty z tytułu dewastacji pomnika władze miejskie oceniają na 4 tys. koron, czyli 600 PLN. Kasa miejska nie powinna się raczej od tego załamać. Aby jednak uniknąć kolejnych incydentów przed Dniem Zwycięstwa przy pomniku postawiono całodobową wartę policyjną.
Pomnik postawiono w Brnie w 1955 roku. Z powodu gestu wykonywanego przez sowieckiego żołnierza na monumencie mieszkańcy nazywają go “pomnikiem autostopowicza”.
Kresy24.pl

