Zwinięte w spiralę dziwne robaki oraz ich larwy – to zdumiewające znalezisko białoruskiej inspekcji sanitarnej w rosyjskich konserwach rybnych, które przyjechały z Murmańska do sklepów w Homlu – podaje “Homelska Prawda”.
Oficjalnie “smakołyk” wyprodukowany przez rosyjską firmę “Sampo” nazywa się “Wątróbki z dorsza” i jest “sterylny” – tak przynajmniej głosi nazwa na etykiecie puszki. A w środku – aż 68 proc. zawartości zarażone robactwem – tak dokładnie wyliczyli białoruscy eksperci. Robaki były już martwe, ale obecność larw wskazuje, że do końca próbowały przedłużyć swój gatunek.
Przy okazji eksperci stwierdzili, że rosyjskie “owoce morza” mają również inne drobne felery, m.in. śmierdzą zjełczałym tłuszczem, a niektóre “wątróbki” mają piękny zielony kolor, co wskazywałoby, że dorsze chyba dość długo nudziły się w puszkach zanim trafiły do Homla.
Rosyjska firma dostała zakaz sprzedaży na Białorusi, a sklepy, które usiłowały uraczyć mieszkańców Homla martwymi robakami dostaną grzywny.
Kresy24.pl


