W związku z kryzysem energetycznym w Polsce premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk polecił natychmiast rozpocząć dostawy prądu do polskich sieci – informuje służba prasowa ukraińskiego rządu.
“Powinniśmy wesprzeć przyjazną nam Polskę i zrobić wszystko co w naszej mocy, żeby pomóc naszym partnerom, aby jak najszybciej ustabilizować sytuację w polskiej energetyce” – oświadczył ukraiński premier.
Problem w tym, że sama Ukraina na nadmiar prądu nie narzeka – elektrociepłownie stają raz po raz z powodu nieregularnych dostaw węgla z Donbasu i zatorów płatniczych, część jest zamknięta na remont.
W końcu lipca premier zwołał nawet sztab antykryzysowy w tej sprawie, w trakcie którego oceniono, że sytuacja w zakresie dostaw prądu i przygotowania do zimowego sezonu grzewczego na Ukrainie jest dramatyczna.
Tak więc obecna pomoc dla Polski ma być realizowana “w granicach możliwości technicznych”. Dzień wcześniej ukraińskie Ministerstwo Energetyki twierdziło, że nie jest w stanie zwiększyć dostaw prądu do Polski, aby pokryć nasz deficyt.
Jak poinformował minister energetyki Władimir Demczyszyn, obecnie Ukraina eksportuje do Polski 600 MW energii. Strona polska prosiła o zwiększenie tych dostaw w trybie awaryjnym o 200-400 MW. W związku z tym Ukraińcy postanowili maksymalnie przyspieszyć remont kilku bloków elektrociepłowni Bursztyńskiej.
Kresy24.pl
