Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS) rozpoczął dzisiaj etap przesłuchań w sprawie skargi złożonej przez Kijów. Skarga dotyczy łamania przez Rosję prawa międzynarodowego w Donbasie i na Krymie.
Przesłuchania mają potrwać cztery dni. Dzisiaj sędziowie zapoznawali się ze stanowiskiem strony ukraińskiej (która złożyła pozew 17 stycznia 2017) – druga część prezentacji ma się odbyć w środę, 8 marca. Rosjanie będą mieli okazję zaprezentować swoją interpretację rzeczywistości jutro oraz w czwartek, 9 marca.
W złożonym wniosku Kijów domaga się od MTS, aby ten “zobligował FR do zaprzestania praktyki łamania prawa międzynarodowego”. W szczególności chodzi o to, by Kreml respektował ukraińsko-rosyjską granicę z 1991 r., zaprzestał dozbrajania separatystów, które wywołuje katastrofę humanitarną (np. w Awdijiwce), a także by wstrzymał się od aktów dyskryminacji etnicznej wobec Tatarów na Krymie.
Jak powiedziała deputowana Werchownej Rady Iryna Heraszczenko, odpowiedzialna za wdrożenie procesu pokojowego na wschodzie kraju: “Ukraina rozpoczyna batalię sądową, międzynarodową walkę przeciw rosyjskiej agresji w sferze prawnej, kampanię przeciw okupacji Krymu i Donbasu, a także walkę przeciwko masowemu łamaniu praw człowieka”.
Głos zabrał też Harold Hongju Koh, profesor prawa międzynarodowego, który występuje w Hadze w roli rzecznika Ukrainy. Stwierdził on, że jeśli MTS nie podejmie działań zapobiegawczych wobec Rosji, państwo to będzie nadal łamało postanowienia Konwencji o zwalczaniu finansowania terroryzmu z 1999 r. i inne akty prawne.
“Jeśli Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości nie podejmie interwencji, ataki będą się powtarzać” – konkludował Koh.
Kresy24.pl
