
Okazało się, że rosyjscy deputowani mają jakoby “zakaz udziału w wojnie”.
Deputowany rosyjskiej Dumy Państwowej, Aleksiej Żurawlew wpadł w szał, gdy w dziennikarz zapytał go, czemu wzywając obywateli na wojnę z Ukrainą, sam siedzi w Moskwie. Krzyczał, przeklinał, obrażał rozmówcę, a w końcu wybiegł ze studia.
Publicysta-adwokat Iwan Mironow, który prowadził wywiad, zapytał Żurawlewa, dlaczego ani deputowani, ani ich dzieci nie walczą na froncie i dlaczego on sam nie walczy, tylko siedzi bezpiecznie w Moskwie. Żurawlew zapewnił, że walczą i on “też tam był od początku”.
Ale kiedy Mironow zaczął go dopytywać, okazało się, że ostatni raz Żurawlew był w Donbasie “na inaugarcji Zacharczenki”, czyli 12 lat temu. Publicysta spytał go też, czy słyszał, by jacykolwiek rosyjscy deputowani lub ich dzieci zginęli lub zostali ranni na wojnie. I to ostatecznie wyprowadziło putinistę z równowagi.
“Chcesz ode mnie, k…, legitymacji weterana wojennego? W dupę sobie wsadź tę legitymację, do ch…! Deputowani mają zakaz udziału w wojnie! Nie będziesz mi tu, k…, mówił, gdzie powinienem być! Na cholerę mi tu jesteś potrzebny, żebym z tobą siedział i nagrywał wywiad! Spadaj w ch… ! – wydarł się Żurawlew i wybiegł.
«Депутатам всем запрещено там участвовать»
Депутат Журавлёв обиделся на вопрос, почему он призывает людей идти на СВО, а сам сидит в Москве. pic.twitter.com/cpAn6f3D08
— Ateo Breaking (@AteoBreaking) July 7, 2026




Dodaj swój komentarz