
Skąd oni jeszcze je biorą?
W nocy na 8 lipca ukraińskie drony podpaliły kolejnych 9 rosyjskich tankowców z paliwem dla Krymu, usiłujących przepłynąć Morze Azowskie. Tym samy bilans statków trafionych tam w ciągu zaledwie dwóch dni wzrósł do 19 plus prom w Kerczu.
Poinformował tym dowódca Sił Systemów Bezzałogowych Ukrainy, Robert “Madziar” Browdi i zamieścił kolejne nagranie. Eksperci zaczynają już porównywać pogrom floty rosyjskich tankowców do największej klęski morskiej w historii Rosji – bitwy pod Cuszimą w 1905 roku, gdy Japończycy posłali na dno 21 rosyjskich okrętów, a kolejnych 6 zdobyli.
W czasie gdy zachodnie państwa zajmą raz na miesiąc jakiś rosyjski tankowiec floty cieni, uchodzi to za wielkie wydarzenie. Tymczasem ukraińskie drony niszczą je już hurtowo. Można tylko się zastanawiać, skąd Rosja jeszcze je bierze, ale w tym tempie może ich już wkrótce zabraknąć.
Łącznie ostatniej nocy “Ptaki Madziara” z Centrum Głębokich Uderzeń SSB zaatakowały 53 rosyjskie cele na Krymie, głównie wojskowe, ale także elektrownie i podstacje energetyczne. W okresie 1-8 lipca liczba uszkodzonych obiektów energetycznych na okupowanym półwyspie wzrosła do około 50.




Dodaj swój komentarz