Szwedzka Agencja Obrony (FOI) podległa tamtejszemu Ministerstwu Obrony Narodowej opublikowała raport, w którym stwierdzono, że Rosja od 10 lat przeprowadza coraz większe manewry, które są przygotowaniem do rozpoczęcia i prowadzanie wojny na wielką skalę.
– Mają mnóstwo żołnierzy. Mnóstwo sprzętu, nieważne że duża część z tego jest z sowieckich czasów. Ale ćwiczenia budują zdolność bojową – powiedział Johan Norberg , wicedyrektor w FOI odpowiedzialny za raport.
Dodał, że inne segmenty państwa, jak również ludność cywilna są również sprawdzane i trenowane pod kątem współpracy z wojskiem w przypadku wojny. Samo prowadzenie takich manewrów zwiększa prawdopodobieństwo wojny, bo wpływa na politykę najwyższych władz. W raporcie stwierdzono, że wrogiem w przygotowywanej wojnie może być NATO albo Chiny. Raport oparty jest na jawnych materiałach samego rosyjskiego MON.
Jednak rosyjski ekspert wojskowy Aleksandr Golc cytowany przez Polskie Radio podkreśla, że poligonowa aktywność armii oraz publiczne wypowiedzi najwyższej rangi polityków i dowódców opowiadających o nowoczesnym uzbrojeniu mają wymiar propagandowy. Według Aleksandra Golca, rosyjska armia chce ukryć niedostatki finansowe i techniczne, odgrzewając stare projekty zbrojeniowe i robiąc wokół nich dużo hałasu.
Oprac. MaH, unian.net, polskieradio.pl



