– Wilno w panice – triumfuje kremlowska prasa. – W litewskiej telewizji przestraszyli się wyników sondażu o Rosji.
Przeprowadzony podczas programu na żywo sms-owy sondaż zorganizował kanał TV3. Widzów zapytano, czy dostrzegają oni aktywizację rosyjskiej propagandy na Litwie.
Dwa podstawowe warianty pytania były sformułowane tak, że przewidywały odpowiedziedzi „tak” lub „nie”. Jednak w celu zachowania obiektywności dodano trzecie. Sugerowało ono odpowiedź, że moskiewskie media nie sieją propagandy, lecz rzetelnie odzwierciedlają rzeczywistość.
Wyniki były następujące: 12% widzów odpowiedziało, że zauważa oczywiście aktywizację rosyjskiej propagandy. 6% nie zauważyło tego w ogóle. Ale aż 82% (!) wszystkich osób, które wzięły udział w sondażu stwierdziło, że „to nie propaganda, a Rosja mówi prawdę”.
Prowadząca programu postanowiła nie podsumowywać, a tym bardziej komentować wyników, lecz pośpiesznie udzieliła głosu… komentatorowi sportowemu. – Widocznie w czasie, gdy ogłaszał on sportowe osiągnięcia Litwy, w studiu trwała burza mózgów – ironizuje „Komsomolskaja Prawda”. – Ostatecznie powiadomiono, że redakcja rzekomo odnotowała gwałtowny wzrost liczby głosujących i trzeba jeszcze wyjaśnić tę sprawę.
Kresy24.pl/kp.ru

