Z takim ostrzeżeniem wystąpił przywódca Donieckiej Republiki Ludowej Aleksandr Zacharczenko, którego wypowiedź cytuje agencja Interfax-Ukraina.
Chodzi o zapowiedź prezydenta Petro Poroszenki, aby na tereny ogarnięte konfliktem w Donbasie wysłać uzbrojoną międzynarodową misję policyjną pod egidą OBWE, która miałaby zapewnić bezpieczeństwo ludności na tych terenach. Zacharczenko ostrzega, że będzie to uznane za zbrojną interwencję.
“Jeśli będą chcieli zjawić się tu z bronią, ocenię to jako interwencję. Wszystkich uzbrojonych członków OBWE będę rozstrzeliwał, żeby nie mieli ochoty przychodzić tu z bronią” – zagroził szef DNR.
Tymczasem według Poroszenki, na wysłanie misji policyjnej do Donbasu – oprócz Ukrainy – zgodziła się już Rosja, a także Niemcy i Francja, czyli wszystkie kraje tzw. “formatu normandzkiego”. “Sądzę, że powinno się to udać” – wyraził nadzieję ukraiński prezydent.
Przypomnijmy, że tydzień temu prezydent Władimir Putin poparł wysłanie misji policyjnej OBWE do Donbasu. “Prezydent Ukrainy zaproponował znaczne zwiększenie przedstawicieli OBWE w rejonie linii frontu, w tym uzbrojonych. Poparłem tę propozycję” – oświadczył rosyjski prezydent.
Obecnie jednak rzecznik Putina Dmitrij Pieskow podkreślił, że “kwestię policji OBWE trzeba najpierw uzgodnić w samym OBWE. Nie można też tego robić bez uwzględnienia opinii i bez dialogu z DNR i LNR”.
Z kolei Poroszenko podkreśla, że obecna – nieuzbrojona – misja obserwacyjna OBWE nie jest w stanie powstrzymać wymiany ognia. Z kolei misja policyjna mogłaby m.in. przygotować i ochraniać wybory lokalne na terenach kontrolowanych przez separatystów i dopilnować, żeby pokojowo przekazali oni władzę osobom wybranym.
Przypomnijmy, że ustalenia w sprawie przeprowadzenia w Donbasie wyborów według ordynacji ukraińskiej zawiera m.in. porozumienie pokojowe z Mińska, którego realizacja utknęła jednak w martwym punkcie.
“Będzie to możliwe tylko wtedy kiedy zostanie zagwarantowane bezpieczeństwo. Nie możemy pozwolić na legitymizację rosyjskiej okupacji za pomocą takich pseudowyborów jakie miały miejsce chociażby w czasie referendum na Krymie. Nigdy do tego nie dopuścimy – podkreślił Poroszenko.
Czytaj także: Policja OBWE wkroczy do Donbasu? Separatyści grożą “prawdziwą wojną”
Kresy24.pl
