
Kościół na Złotej Górce w Mińsku. Fot: Svaboda.org
W samym centrum Mińska powstaje ogromny kompleks Akademii Bezpieczeństwa Narodowego podległej KGB. Aż trudno sobie wyobrazić, ale potężna inwestycja wyrasta na kościach, na terenie cmentarza katolickiego. I nikt nie zadbał o przeniesienie szczątków w godne miejsce.
Dokumenty, do których dotarł portal radia Swoboda pokazują skalę inwestycji: sześć kondygnacji, akademik dla 627 osób, strzelnica, magazyny broni, basen, zaplecze sportowe i setki pomieszczeń. A wszystko to miało zostać umożliwione specjalnym dekretem Aleksandra Łukaszenki.
Teren dawnego cmentarza znajduje się w pobliżu kościoła św. Rocha (na Złotej Górce). Historyczna nekropolia zajmowała znaczną część kwartału między dzisiejszymi ulicami Kozłowa, Złotą Górką, Czerwoną i Prospektem Niepodległości. Przez dziesięciolecia część cmentarza została zniszczona lub zabudowana. Nie wszystko jednak zniknęło.
W 2017 roku około dwóch hektarów względnie zachowanego terenu przekazano katolickiej parafii św. Rocha. Plan był zupełnie inny niż ten, który realizowany jest obecnie. Obok świątyni miał powstać teren zielony, centrum edukacyjne i miejsce wypoczynku. Teren dawnego cmentarza znalazł się w strefie, na której zakazano wszrelkiej zabudowy. Zakazuje zresztą tego białoruska ustawa o cmentarzach i pochówku zmarłych. Mimo to na miejscu pojawił się potężny plac budowy.
Portal radia Swoboda ustalił, że już latem 2025 roku niemal cały zachowany teren dawnej nekropolii zamienił się w ogromny wykop. Pozostał jedynie niewielki fragment ziemi przed wejściem do kościoła. Według relacji wiernych podczas prac odnajdywano ludzkie kości. Co z nimi? Nie wiadomo.
„Svaboda” zwraca uwage na jeszcze jeden szczegół, który pokazuje, jak skutecznie inwestycję ukrywano przed mieszkańcami. W lutym 2026 roku, kiedy na Złotej Górce stał już wielopiętrowy szkielet budynku, władze prowadziły publiczną dyskusję dotyczącą zmian w planie zagospodarowania terenu. W dokumentach przedstawionych mieszkańcom nadal widniał skwer i ogólnodostępny teren zielony o powierzchni 1,65 hektara. O wielkim budynku nie było ani słowa, a pytania mieszkańców lekceważono.
Co więcej, informacji o rozpoczętej budowie nie podawały ani białoruskie media państwowe, ani działające na Białorusi portale zajmujące się nieruchomościami. Publikacje Onliner.by i Realt.by dotyczące planowanych zmian na Złotej Górce również mówiły o skwerze. W tym samym czasie za płotem rosła wielka konstrukcja.
Już w 2023 roku stowarzyszenie byłych funkcjonariuszy struktur siłowych BelPol informowało, powołując się na własne źródła, że w tym miejscu może powstać nowy budynek Akademii Bezpieczeństwa Narodowego podległej KGB. Wówczas mówiło się o akademiku dla około 150 osób. Dokumentacja, do której dotarła Swoboda pokazuje zupełnie inną skalę.
Dokumenty ujawnione przez Swobodę pokazują skalę inwestycji. To około 36 tys. m² powierzchni: sześciokondygnacyjny budynek dydaktyczny z akademikiem dla 627 osób, stołówka oraz obiekt sportowy z 25-metrowym basenem, saunami i halą. Całość ma pomieścić 1250 studentów. 5 metrów pod ziemią zaplanowano 56-metrową strzelnicę, magazyny broni i środków ochrony przed zagrożeniami chemicznymi, biologicznymi i radiacyjnymi. Na dachu znajdzie się stadion i boiska. Kompleks będzie ogrodzony i wyposażony w punkt kontrolny.
Dokumentacja przewiduje także dwa reprezentacyjne gabinety kierownictwa o powierzchni 104,5 i 93,5 m², każdy z recepcją, pokojem wypoczynku, łazienką i prysznicem.
Koszt kompleksu ma wynieść co najmniej 25,7 mln rubli. Budowa będzie kontynuowana jesienią, a drugi etap przewiduje nowe sieci wodociągowe, kanalizacyjne i deszczowe, czyli kolejne wykopy na terenie dawnego cmentarza.
Anonimowy białoruski architekt-konserwator powiedział Swobodzie, że władze nawet nie próbowały zachować pozorów normalnej procedury. W standardowym trybie konieczne byłyby m.in. uzasadnienie naukowe, zmiana stref ochronnych i badania archeologiczne.
Tymczasem drogę do inwestycji miał otworzyć sam Łukaszenka. Gdy Swoboda zapytała, jak mogło do tego dojść mimo wcześniejszych ograniczeń, odpowiedź była krótka: „Mamy dekret prezydencki”. Urzędniczka zapewniła, że budowa jest legalna, ale nie podała podstawy prawnej.
Historia nekropolii sięga końca XVIII wieku. Chowano tu mieszkańców Mińska, w tym księży i zakonników. W pobliżu znajdował się sektor ofiar cholery, a w 1861 roku wzniesiono kościół św. Rocha. Do niedawna wokół kościoła odbywały się Drogi Krzyżowe, stąd też rozpoczynały się procesje Bożego Ciała.
Aleś Bialacki, białoruski noblista, podkreśla, że dawny cmentarz miał pozostać miejscem pamięci i nigdy nie planowano jego zabudowy, mimo że działka w centrum Mińska była niezwykle atrakcyjna dla inwestorów. Za szczególnie cyniczne uważa powstanie właśnie w tym miejscu obiektu szkoleniowego KGB – służby odpowiedzialnej za prześladowanie Kościoła katolickiego.


