
fot. Steffen Prossdorf, Wikimedia Commons, CC
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz powiedział, że wezwał przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga, by Pekin wpłynął na Moskwę w kwestii zakończenia wojny na Ukrainę.
Jak zrelacjonował Scholz, powiedział Xi, że to bardzo ważne także dla Chin.
– Rosja musi natychmiast zatrzymać ataki, w wyniku których ludność cywilna codziennie cierpi, i wycofać się z Ukrainy – podkreślił Scholz.
Scholz przebywa z jednodniową wizytą w Pekinie.
Powiedział też, że Rosja, Chiny i kraje zachodnie zgodziły się respektować zasady Narodów Zjednoczonych takie jak suwerenność i integralność terytorialną, które, jak podkreślił Scholz, Rosja gwałci na Ukrainie.
Na konferencji prasowej Scholz wezwał Putina do tego, by przedłużył tzw. umowę zbożową z ONZ i Turcją. – Głód nie może być używany jako broń – powiedział.
Niezależnie od słów Scholza, jak pisaliśmy, Rosja powróciła do “umowy zbożowej”, nie wiadomo jednak na jak długo.
Umowa obowiązuje bowiem do 19 listopada z opcją przedłużenia. Rosja chce ją renegocjować.
Przedwczoraj prezydent Turcji Recep Erdogan powiedział, że “korytarz zbożowy został ponownie otwarty na takich zasadach jak wcześniej”.
Jak pisaliśmy, po wybuchach pod koniec października w bazie rosyjskiej floty na Krymie Rosja oświadczyła, że zawiesza „umowę zbożową” z Turcją i ONZ, polegającą na tym, że Rosja zobowiązała się nie atakować statków wiozących zboże i inne ukraińskie produkty rolne, ale miała prawo wraz ze stroną turecką i ONZ kontrolować statki. Zawieszenie Rosji udziału w umowie było obliczone na zastraszenie Zachodu i krajów Bliskiego Wschodu i Afryki, logicznie rzecz biorąc mogło skutkować wznowieniem blokady ukraińskich portów przez rosyjską flotę, a nawet ostrzeliwaniem statków. Putin bredził, że Rosja domaga się… zapewnienia bezpieczeństwa swojej Floty Czarnomorskiej twierdząc, że Ukraina dokonuje ataków terrorystycznych na flotę rosyjską na Morzu Czarnym.
Oprac. MaH, themoscowtimes.com



