„Ruska wiosna-2” nabiera rumieńców. W maju Ukrainą mają wstrząsnąć masowe protesty. Potem – upadek rządu i rozpad państwa.
W rosyjskich mediach zaczęła się kampania „informacyjna” o „rdzennych” mieszkańcach obwodów zaporoskiego, chersońskiego, charkowskiego i odeskiego, którzy są przeciwni “prozachodniej” i “antysocjalnej” polityce ukraińskiego rządu – pisze na Facebooku deputowany Rady Najwyższej Andrij Łewus.
Wygenerowane w efekcie kampanii protesty mają osiągnąć szczyt w pierwszej dekadzie maja. Kreml planuje równolegle prezentować wyniki “badań opinii publicznej”, według których 60-70 proc. ludności południowych i wschodnich obwodów popiera “Noworosję” jako alternatywę dla “kijowskiej ruiny”.
„Do 9 maja otrzymamy wybuchową mieszankę antyrządowych protestów, które zdaniem putinowców, powinny zakończyć się obaleniem władz i rozpadem Ukrainy” – konkluduje Łewus.
To, że w separatystycznych mediach rozpoczęły się przygotowania do nowego etapu medialnej ofensywy „rosyjska wiosna” – szef parlamentarnego komitetu ds. bezpieczeństwa w Radzie Najwyższej Andrij Łewus sygnalizował już na poczatku marca (czytaj: Kreml rusza na Charków, Odessę, Zaporoże i Mikołajów. „Nowa wiosna” ma wybuchnąć na całym południowym wschodzie Ukrainy)
Kresy24.pl


