W środę dwukrotnie zostały ostrzelane przeciwpancernymi pociskami kierowanymi ukraińskie umocnienia w pobliżu Troickiego w obwodzie ługańskim. W nocy doszło też do starć pod Donieckiem.
W wyniku środowego ostrzału koło Troickiego 4 ukraińskich żołnierzy zostało rannych. Strona ukraińska natychmiast poinformowała o ostrzale przedstawicieli OBWE. Na miejsce zdarzenia przyjechał patrol międzynarodowych obserwatorów, którzy udokumentowali incydent. Z kolei na donieckim przedmieściu Pieski rosyjski bojowy wóz piechoty ostrzelał w nocy ze środy na czwartek pozycje ukraińskie. Oddziały rządowe odpowiedziałyi ogniem z broni strzeleckiej. Również wczoraj w nocy została ostrzelana dzielnica Kujbyszewska w Doniecku.
W czwartek ukraiński sztab generalny ma zdecydować, czy ostrzały należy traktować jako zerwanie zawieszenia broni i czy w związku z tym proces wycofywania sprzętu wojskowego będzie wstrzymany. W przypadku zerwania mińskich porozumień lub jakiejkolwiek prowokacji ze strony Rosji i terrorystów ma Ukrainie jest możliwa nowa fala mobilizacji – oświadczył zastępca szefa zarządu ds. informacyjnych technologii Ministerstwa Obrony, pułkownik Serhij Hałuszko w w wywiadzie dla telewizji 1+1.
– Nie możemy ulec iluzjom, że zasadniczo zmieniła się sytuacja polityczna. Rosja nadal popiera terrorystów w Donbasie. Mamy konfliktową sytuację na wschodzie kraju, mamy częściowo okupowane terytoria. Powinniśmy podtrzymywać potencjał wojskowy naszych sił zbrojnych zarówno na wschodzie, jak i na granicy z okupowanym Krymem – powiedział Hałuszko.
Kresy24.pl

