Nic się nie zmieniło. Zagrożenie jest aktualne. Agresja skierowana na zewnątrz jest Putinowi niezbędna dla zachowania spokoju w kraju. Potrzebuje jej choćby dlatego, że inaczej zbuntują mu się rosyjscy poddani.
Kiedy tylko Stany Zjednoczone i Europa zmniejszą naciski na Rosję, Kreml powróci do agresji na Ukrainie. Celem ataku będą również państwa bałtyckie – ostrzega rosyjski opozycyjny polityk Garri Kasparow.
Zmniejszenie presji Zachodu i odbudowanie pozycji Rosji Kreml próbuje osiągnąć przy pomocy wojny w Syrii, podwyższenie cen ropy i wzmożony napływ uchodźców do Europy, co podzieli i osłabi UE, blokując powstanie spójnej antyrosyjskiej koalicji – mówi były rosyjski mistrz świata w szachach dodając, że podzielona i osłabiona Europa to idealny dla Rosji punkt wyjścia do kolejnych agresywnych kroków na Ukrainie i w krajach bałtyckich.
Kresy24.pl
