
Fot: MSW FR
W rosyjskim obwodzie niżniegorodzkim dezerter z armii rosyjskiej dokonał makabrycznej zbrodni. Zabił trzy kobiety: swoją kochankę, jej matkę i córkę. Następnie pokroił zwłoki i usiłował wywieźć – donosi kanał Mash.
Zbrodnię wykryto dość przypadkowo. Drogówka zatrzymała 5 października do kontroli bagażówkę Gazela i zajrzała “na pakę”. A tam leżały foliowe worki i plecaki z ludzkimi szczątkami. Kierowca twierdził, że nic nie wie o ładunku, ale gdy go przepytywano, nagle jego pasażer rzucił się do ucieczki.
Wkrótce go schwytano i okazało się, że to właśnie jest zabójca. Komitet Śledczy poinformował, że to dezerter z armii, który ukrywał się we wsi Niekludowo. Pewnego dnia pokłócił się z kochanką, uderzył ją kilka razy łomem w głowę i zabił.
Potem pojechał do Niżnego Nowgorodu i poinformował o tym, co zrobił matkę i córkę swojej ofiary. Kiedy te postanowiły zgłosić to na policję, zabił także je, tym samym łomem. Potem pokroił ciała, zapakował do toreb i wynajął mikrobus. Planował zakopać worki w lesie, ale przeszkodziła mu wspomniana kontrola drogowa.
W czasie przesłuchania przyznał się do winy. Ciekawe, czy teraz zostanie skazany, czy ponownie wcielony do armii i wysłany na front, jak to ma miejsce w przypadku wielu rosyjskich kryminalistów.
Zbrodniom dokonywanym w Rosji przez byłych żołnierzy z wojny na Ukrainie nie ma końca. Dodajmy, że tego samego dnia pojawiła się informacja o zatrzymaniu jeszcze jednego byłego rosyjskiego wojskowego, tym razem “bohatera narodowego” – zobacz: “Bohater Putina” zabił kobiety i pokroił zwłoki


