
Fot: instagram.com/typical.cv
W Rosji odnotowano zgon z powodu dżumy. Świat już oskarża Putina o „ukrywanie” zakażenia.
Wiadomość o podejrzanym wybuchu dżumy w Rosji wywołała w weekend burzę w internecie. Świat porównuje już rosyjski przypadek do wczesnych stadiów COVID-19. Stany Zjednoczone dolały oliwy do ognia, oświadczając, że uważnie monitorują sytuację.Europa z niepokojem przygląda się sytuacji w rosyjskim obwodzie irkuckim. Po śmierci 28-letniej pracownicy Instytutu Przeciwdżumowego Syberii i Dalekiego Wschodu pojawiły się podejrzenia, że kobieta mogła zostać zakażona dżumą płucną. Władze nie potwierdziły dotąd oficjalnie tej wersji, ale skala reakcji jest coraz większa.
„Dotarły do nas doniesienia o incydencie laboratoryjnym w Rosji, który prawdopodobnie jest związany z dżumą płucną” – powiedziała rzeczniczka Komisji Europejskiej Eva Grncirova, cytowana przez „Politico”. Bruksela jest w kontakcie z ekspertami Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób i – jak podkreśliła – „bardzo uważnie monitoruje sytuację”.
Sprawę rozpoczęła nagła śmierć 28-letniej pracownicy instytutu w Irkucku. Kobieta zachorowała i zmarła 2 października. Według doniesień przyczyną była dżuma płucna.
Tymczasem Rospotriebnadzor, rosyjski organ nadzoru konsumenckiego, nie potwierdził dokładnej przyczyny śmierci, podając jedynie, że pracownica zmarła na „zapalenie płuc o nieznanej etiologii”. Od czasu jej śmierci ponad 200 osób zostało objętych obserwacją.
Tymczasem Kazachstan, Kirgistan i Uzbekistan zaostrzyły środki ostrożności. Punkty kontroli granicznej sprawdzają ludzi, pojazdy i ładunki, a służby odpowiedzialne za zapobieganie przenoszenia szczególnie niebezpiecznych infekcji zostały postawione w stan najwyższej gotowości.
Biały Dom również monitoruje sytuację. Według Axios, źródła w administracji Donalda Trumpa, władze USA znają doniesienia z Rosji, monitorują je i „oceniają możliwe opcje”.
Dżumę wywołuje bakteria Yersinia pestis. Najgroźniejsza postać płucna może przenosić się z człowieka na człowieka drogą kropelkową. Przy odpowiednim leczeniu antybiotykami choroba jest uleczalna, ale bez natychmiastowej pomocy medycznej prowadzi do śmierci.
O sprawie pisaliśmy tu: Dżuma w Rosji! Panika na Syberii. 189 osób w szpitalach



