-Temat zwrócenia Polsce szczątków samolotu prezydenckiego jest nadmiernie upolityczniony, wokół niego sztucznie tworzy się podwyższone zainteresowanie, jakby ta kwestia miała jakieś znaczenie symboliczne. Tymczasem z praktycznego punktu widzenia kwestia miejsca, gdzie znajduje się wrak – czy w Polsce, czy w Rosji – nie ma istotnego znaczenia. Polskim śledczym i ekspertom na wszystkich etapach śledztwa zapewniano do niego dostęp w pełnym zakresie – powiedział ambasador Federacji Rosyjskiej w RP Siergiej Andriejew w rozmowie z RIA Novosti.
–Kwestia polega na czymś innym: dlaczego do tej pory nie zakończono śledztwa? Przecież obraz katastrofy, jej przyczyny i okoliczności były jasne jeszcze w 2011 roku, kiedy opublikowano raporty naszego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego i polskiej komisji Millera. Nie ma od tej pory niczego, co podawałoby w wątpliwość ich główne wnioski. Jednak władze polskie nie kończą śledztwa, wysuwają coraz to nowe wersje, dlatego i rosyjskie śledztwo musi przedłużać swoją pracę – mówił też dyplomata rosyjski.
-Nie widzimy u naszych polskich partnerów gotowości do normalizacji relacji z Rosją – podkreślił.
Oprac. MaH, Wpolityce.pl
fot. staszewski, team.net, CC BY-SA 2.5
