
Czołg T-54 na ulicy Budapesztu podczas sowieckiej interwencji w 1956 roku. Fot. FOTO:FORTEPAN / Pesti Srác2/Wikipedia
Analitycy Conflict Intelligence Team (CIT) ustalili, że z bazy rezerwowej na Dalekim Wschodzie Rosjanie zaczęli usuwać radzieckie czołgi typów T-54 i T-55.
Badacze weszli w posiadanie zdjęcia składu kolejowego przewożącego ww. sprzęt wojskowy.
Fakty wysłania i użycia czołgów T-62 przez Siły Zbrojne Rosji podczas inwazji na pełną skalę są rejestrowane od lata, ale przygotowanie do użycia czołgów T-54 i T-55 odnotowano po raz pierwszy.
Analitycy przeanalizowali zdjęcia satelitarne bazy i stwierdzili, że między czerwcem a listopadem 2022 r. bazę opuściło co najmniej 191 czołgów (prawdopodobnie głównie T-62). W rzeczywistości liczba ta może być znacznie wyższa – zauważa CIT.
Przypomnijmy, czołgi T-54 zostały przyjęte przez armię radziecką w drugiej połowie lat 40., a T-55 w 1958 r.
Do istotnych wad tych modeli należy brak dalmierzy i oprzyrządowania balistycznego, nie mówiąc już o systemie kierowania ogniem i prymitywne celownikach.
Analitycy zauważają, że usunięcie tych czołgów z magazynów jednoznacznie wskazuje na poważne problemy z zaopatrzeniem Sił Zbrojnych FR w pojazdy opancerzone.
Wcześniej w sieci pojawiły się pierwsze nagrania pokazujące, że Rosja wysłała do strefy walk na Ukrainie równie przestarzałe wozy opancerzone BTR-50P.
BTR-50P był produkowany od 1954 do 1970 roku. Federacja Rosyjska ma ich do 1000 w magazynach.
Opr. TB, t.me/CITeam/3216



