Rosyjskie wojska rozpoczęły odwrót z zajmowanej przez nie części Obwodu Chersońskiego – podaje TSN. Wszystko odbywa się bez jednego wystrzału – w miejsce wycofujących się Rosjan wkraczają oddziały ukraińskiej armii i straży granicznej. Skąd ten nagły odwrót Rosjan?
W środę Ukraina przejęła kontrolę m.in. nad rejonem miejscowości Striełkowoje, częścią półwyspu Czongar, półwyspem Ad i Mierzeją Arbatską. To tereny Obwodu Chersońskiego, które armia rosyjska zajęła wiosną br. w czasie aneksji Krymu. Teraz w wyniku negocjacji Rosjanie zgodzili się na oddanie tego terytorium wzdłuż Morza Azowskiego – poinformował szef ukraińskiej straży granicznej Wiktor Nazarenko.
Pod kontrolę Ukraińców przeszły także położone w tym rejonie dwie stacje gazociągowe. Armia ukraińska wchodzi na oddawane przez Rosję tereny bardzo ostrożnie – wszędzie pełno jest pól minowych. Część terenu nie będzie na razie rozminowywana. Ukraińska armia od razu przystąpiła do budowy umocnień na zajętych pozycjach. “To na wypadek, gdyby Rosjanie się jednak rozmyślili” – mówi jeden z ukraińskich oficerów.
Wycofujące się oddziały rosyjskie kierują się na Krym. Zdaniem wojskowych ekspertów, oddanie przez Rosjan bez walki strategicznych pozycji stanowiących dogodną bazę dla ewentualnego ataku wgłąb Ukrainy wskazuje, że na razie przynajmniej Putin nie planuje takiej operacji.
Kresy24.pl / tsn, focus.ua



