Matki wziętych do niewoli na terytorium Ukrainy rosyjskich wojskowych z Pskowa informują, że już zainteresowała się nimi Federalna Służba Bezpieczeństwa.
Powiedziała o tym na konferencji prasowej w Saratowie przewodnicząca miejscowego stowarzyszenia matek żołnierzy Lidia Swiridowa – informuje Ukraińska Prawda za wpisem na Twitterze Antona Namliuka.
O zeznaniach rosyjskich żołnierzy wziętych 25 sierpnia do niewoli przez ukraińskie siły ATO piszemy tu (“Putin kłamie, ta wojna nie jest nasza”). Kopromitują Rosję i obnażają kłamstwa Moskwy o tym, że jej wojsk nie było i nie ma na Ukrainie.
Na konferencji była mowa m.in. o konsekwencjach wcześniejszej wpadki Rosji, kiedy w zdobytym przez ukraińskich wojskowych rosyjskim BMD-2 odnaleziono dokumenty żołnierza z Pskowa, Ilji Maksimowa.
Obecna na konferencji matka Maksimowa oświadczyła, że już 22 sierpnia pojawił się w domu posterunkowy. Oznajmił, że FSB poleciła zebrać informacje o synu i nawet, jeśli Ilija wróci do domu, „zamkną go” – cytuje matkę żołnierza Anton Namliuk.
Czy podobny los czeka również pojmanych wczoraj żołnierzy, którzy złożyli tak jednoznacznie obciążające Moskę zeznania?
Zapewne są one bardzo nie w smak Władimirowi Putinowi, który dzisiaj spotyka się w Mińsku, aby rozprawiać o losie Ukrainy podczas spotkania „na szczycie”, gdzie będzie próbował przekonywać swoich rozmówców, szczególnie tych z UE, że powinni poprzeć jego „pokojowe” ambicje i zamiar działania na rzecz przerwania „bratobójczej” wojny w Donbasie.
Kresy24.pl



