Gwałtowny ostrzał separatystów całkowicie sparaliżował pracę strategicznej ukraińskiej elektrociepłowni w Uglegorsku, uszkodził elektrownię w Sczastju, gazociąg w Jasinowatoj i wodociąg w Stanicy Ługańskiej.
Kilkanaście ciężkich pocisków spadło też poprzedniej nocy na kluczowy dla ukraińskiej gospodarki wielki kombinat koksochemiczny w Awdiejewce należący do oligarchy Rinata Achmetowa. Zapalił się lokalny gazociąg i uszkodzone zostało podstawowe wyposażenie zakładu.
Kombinat częściowo wstrzymał wysyłanie koksu do odbiorców. Od początku roku zakład w Awdiejewce został już trafiony ponad 300-ma pociskami, jednak dotychczas nie przerywał pracy.
Sytuacja po poniedziałkowym ostrzale jest na tyle krytyczna, że nawet ukraiński MSZ oficjalnie zażądał od Rosji i jej najemników natychmiastowego wstrzymania bombardowań obiektów przemysłowych i komunalnych.
Zdaniem strony ukraińskiej, Rosja planowo niszczy ukraińską infrastrukturę w Donbasie, na czym cierpi przede wszystkim ludność cywilna, pozbawiona wody, prądu i gazu.
Już w lutym tego roku premier Arsenij Jaceniuk ostrzegał, że Rosja – nie będąc w stanie zająć zbrojnie całej Ukrainy – szykuje “plan B” polegający na sparaliżowaniu ukraińskiego przemysłu. Kombinat w Awdiejewce ma tu kluczowe znaczenie – zależy od niego działanie całego sektora metalurgicznego Ukrainy. Jego zatrzymanie grozi wybuchem masowych protestów na tle socjalnym.
Kresy24.pl

