Deputowani rosyjskiej Dumy chcą wprowadzenia zakazów lotów pasażerskich do Turcji i Tunezji. Poparła ich Rada Federacji – izba wyższa parlamentu – podaje RIA Novosti. W zamian rosyjscy turyści powinni spędzać urlopy we własnym kraju – uważają deputowani.
List z żądaniem ograniczenia połączeń lotniczych z innymi państwami wysłali też do prezydenta Władimira Putina politycy z frakcji komunistów. Ich zdaniem, zagrożenie zamachami na rosyjskie samoloty ze strony Państwa Islamskiego jest wysokie, a poziom bezpieczeństwa na lotniskach krajów Bliskiego Wschodu – fatalny.
“Przekonaliśmy się o przerażającym stanie bezpieczeństwa na lotniskach Kairu, Aleksandrii, Szarm el-Szejk. Dla Rosji najważniejszym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa własnych obywateli, a nie napełnianie turystycznego budżetu tamtych krajów” – oświadczył Igor Morozow z Komitetu ds. Międzynarodowych Rady Federacji.
Według niego, władze Rosji powinny wykorzystać ten moment do rozwoju infrastruktury turystycznej na Krymie i Kaukazie, a jednocześnie zacząć dotować turystykę na Syberii i rosyjskim Dalekim Wschodzie, żeby podróżowanie do własnych regionów nie było – jak obecnie – droższe niż wycieczki do Chin, Japonii czy USA.
Inicjatywa rosyjskiego parlamentu o zakazie lotów na Bliski Wschód najwyraźniej niepokoi jednak władze Kremla, które zdają sobie sprawę, że w praktyce oznacza to bankructwo większości rosyjskiej branży turystycznej. Egipt, Turcja i Tunezja były bowiem dotychczas głównymi celami podróży setek tysięcy rosyjskich turystów.
Przypomnijmy, że po zamachu na rosyjski samolot nad Egiptem, w którym zginęły 224 osoby, prezydent Władimir Putin wprowadził na wniosek FSB zakaz lotów rosyjskich linii do Egiptu. Premier Dmitrij Miedwiediew już zapowiedział, że zakaz ten nie będzie obowiązywał krótko.
Tymczasem sprzedaż biletów lotniczych w Rosji praktycznie zamarła. Dla ogarniętej kryzysem rosyjskiej gospodarki jest to informacja fatalna. Dlatego propozycje kolejnych ograniczeń zaczynają napotykać na coraz większy opór.
“Z takimi propozycjami mogą występować jedynie kompetentne organy, w tym Federalna Służba Bezpieczeństwa. Co będzie, jeśli każdy zacznie sam wybierać kraje, które stanowią zagrożenie? Sam mógłbym wymienić z dziesięć państw, gdzie jest poważna sytuacja” – oświadczył szef komitetu Rady Federacji ds. Obrony i Bezpieczeństwa Wiktor Ozierow.
Na razie zakaz rosyjskich lotów do Turcji i Tunezji nie został oficjalnie przyjęty w głosowaniu. Nie ulega jednak wątpliwości, że kwestia ta stanie na porządku obrad najbliższego posiedzenia rosyjskiej Dumy Państwowej.
Kresy24.pl


