Zakulisowe naciski Brukseli zrobiły swoje: Rada Najwyższa Ukrainy w piątym z rzędu glosowaniu uchwaliła w końcu poprawki do Kodeksu Pracy zakazujące dyskryminacji za orientację seksualną.
Tak więc nasza informacja sprzed tygodnia o odrzuceniu przez ukraiński parlament tych poprawek straciła aktualność. Ustawa wynoszona na głosowanie raz po raz – w końcu przeszła. Na początku było przeciwko niej 226-ciu deputowanych, a tylko 117-tu ją popierało.
Z czasem liczba przeciwników ustawy zaczęła topnieć. W czwartym głosowaniu zabrakło już tylko 7 głosów do jej uchwalenia. Piąte głosowanie nastąpiło zaledwie 15 minut później, po krótkiej przerwie, w czasie której najwyraźniej sporą część deputowanych “ustawiono do pionu”. W tym głosowaniu – bez żadnej debaty – ustawa przeszła głosami 234 deputowanych.
Przypomnijmy, że przyjęta antydyskryminacyjna zasada brzmi: “Zabroniona jest jakakolwiek dyskryminacja w sferze pracy i ograniczanie praw pracowniczych ze względu na rasę, kolor skóry, przekonania polityczne i religijne, płeć, identyfikację gender, orientację seksualną, pochodzenie etniczne, społeczne, zagraniczne, stan zdrowia lub inwalidztwo”.
Umieszczenia tej zasady w Kodeksie Pracy domagała się od Ukrainy Unia Europejska. Był to jeden z warunków wprowadzenia przez UE ułatwień wizowych dla Ukraińców.
Można tylko zapytać: czy przepychanie w ten sposób ustaw pod presją Brukseli jest rzeczywistym wyrazem woli społeczeństwa ukraińskiego i jego przedstawicieli w parlamencie?
Kresy24.pl


