W sobotę 15 grudnia, do portu w Kaliningradzie ma przybyć z Singapuru pływający terminal z pierwszą partią skroplonego gazu ziemnego (LNG). Został zbudowany w Korei Południowej przez stocznię Hyundai Heavy Industries Co. Ltd, a wartość kontraktu wyniosła 294,77 mln USD.
O sprawie pisze Piotr Maciążek na portalu osluzbach.pl.
Jednostka nosząca nazwę „Marszałek Wasilewski” jest przeznaczona do odbioru, transportu, składowania i regazyfikacji skroplonego gazu ziemnego. Została wykonana dla spółek zależnych Gazpromu. Jej moc regazyfikacyjna wyniesie około 2,5 mld m3 rocznie (dla porównania polski gazoport ma moc 5 mld m3). Nowa infrastruktura będzie operacyjna już w styczniu i ma oficjalnie uniezależnić obwód kaliningradzki od dostaw gazu z Litwy.
Zdaniem Maciążka, terminal LNG o stosunkowo dużych możliwościach w rosyjskiej eksklawie może zmienić sytuację na polskim rynku gazu, i stanowi bardzo duże zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa energetycznego. Do tej pory Gazprom sprzedawał prywatnym spółkom w Polsce niewielkie ilości LNG ze swoich skromnych instalacji w obwodzie kaliningradzkim (przewoził je cysternami). Od stycznia 2019 r. będzie mógł wykorzystać postępujący proces liberalizacji rynku gazowego w naszym kraju oraz wypracowane mechanizmy biznesowe i kontakty do zwiększenia dostaw tego paliwa na rynek nad Wisłą.
więcej przeczytasz tu…


