Kto tak mówi? Nie uwierzycie! Wicepremier FR Dmitrij Rogozin. Ale chyba sam się swojej szczerości przestraszył i napisał sprostowanie własnej wypowiedzi.
– Słowa o tym, że przemysł kosmiczny Rosji pozostaje w tyle za USA i jest dziewięć razy od amerykańskiego słabszy, dziennikarze zrozumieli niewłaściwie. Nie powiedziałem tego. Jesteśmy w porównaniu z nimi w tyle pod względem produktywności, a nie w ogóle – wyjaśnia Rogozin na Twitterze.
Według wicepremiera FR, Rosja wygrywa jednak ze Stanami Zjednoczonymi konkurencję dziedzinie budowy rakiet i silników pod względem… jakości (sic!) i cen.
Wcześniej podczas posiedzenia w Ministerstwie Przemysłu i Handlu rosyjski wicepremier powiedział, że Rosja w przemyśle kosmicznym pozostaje w tyle za USA, które prześcignęły ją dziewięć razy. “Tymczasem nasze ambitne projekty głoszą, że musimy zwiększyć produktywność półtora raza. No zwiększymy. I co z tego? I tak ich nigdy nie dogonimy” – cytują media jego słowa.
I trzeba chyba rosyjskiemu wicepremierowi przyznać rację. Produktywność (stosunek ilości wytworzonej oraz sprzedanej produkcji do ilości wykorzystywanych lub zużytych zasobów wejściowych) nie jest najmocniejszą stroną jego kraju w ogóle, a przemysłu kosmicznego w szczególności…
Kresy24.pl

